piątek, 28 grudnia 2012

Uszytki

6

Szycie i domowe krawiectwo towarzyszy mi od dziecka. Moja Mama nauczyła się szyć jako młoda dziewczyna. Po szkole sredniej poszla do szkółki, która uczyła gospodynie domowe. Tam podłapała podstawy i wciągnęło ją to do tego stopnia, że umięjętność tą dopieściła i doprowadziła do perfekcji. Potrafi szyć lepiej, niż niejedna krawcowa z dyplomem. Na początku małżeństwa z moim ojcem, gdy ciężko było o nowe materiały, przerabiała stare mundury ojca (był wojskowym) na ubrania dla siebie.

Jako dziecko prawie wszystkie ubrania miałam uszyte przez Mamę. Sukienek zazdrościły mi koleżanki. Dorastając przygladałam się Mamie, godzinami mogłam siedzieć i zaglądać jej przez ramię, gdy siedziała przy maszynie.Pierwsze wykroje uczyłam się robić jeszcze w podstawówce. A pierwszą rzecz uszyłam mniej więcej w wieku 15 lat. Teraz mam 27 a szycie to moja pasja. Ono i inne ręczne roboty :)

Na początek chciałabym się pochwalić swoimi tworami, wybranymi, bo na przestrzeni ostatnich lat było ich sporo.Wiele rzeczy już pooddawałam bardziej potrzebującym.

Poszewki zostały uszyte całkiem niedawno z bawełny zakupionej w eTasiemce.

 To sukienka z drobnego elastycznego sztruksu. Szyta dosyć dawno, bo z 6 lat temu, ale ją lubię. A mocny kolor sprawia, że noszę ją raczej nieczęsto, dzięki czemu się jak dotąd jeszcze nie powycierała.
 Komplet: żakiet + spodnie szyte jakieś 5-6 lat temu. Noszą się świetnie. A raczej nosiły....z 8kg temu. Spodnie są w rozm. 40, a ja teraz mieszczę się ledwo w 42, a boczki się i tak wylewają....
 Ten płaszcz się szyje. Miał być na jesień, a będzie na przyszły rok.....
A tu się robi sweter ze złotej akrylowej włóczki. To co widać to będą "plecy". Przód zamierzam zrobić gładki z luźnym dekoltem....własna inwencja twórcza :)

A w planach sporo innych rzeczy...szyją się też spodnie jeszcze z pięknej wełny w kolorze butelkowej zieleni. I lniana bluzka, która miała być na lato. Ehhh.

PS. Jestem Mamą ślicznego 6 miesięcznego obecnie chłopczyka. Dlatego za kołnierzem mam te pozaczynane rzeczy, które "się robią" i kilka kilogramów :)

6 komentarzy:

  1. Witaj, wszystkiego najlepszego w nowym roku i w nowym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pati, zmień czcionkę. Ta wybitnie męczy oczy i jest mało czytelna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za odwiedziny:)

    Bardzo podoba mi się krój płaszcza, czekam, aż będzie gotowy :))

    Pozdrawiam
    Szyzsa

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne te podusie, materiał dużo dodaje uroku.

    OdpowiedzUsuń