czwartek, 28 lutego 2013

Wczoraj były moje urodziny....

3

Jak zwykle czasu brak na wszystko. Wpis ten miałam zrobić wczoraj z pięknym tytułem: dziś są moje urodziny....Rynkowski chyba tak śpiewał, prawda?
27 wybiło na liczniku.
Niby nie dużo, ale czuję tchnienie 30ki za uchem.... :P
 Świeczki z tortu.
 Pyszne czekoladki od Męża.
I Synek zdmuchiwał rzeczone świeczki ze mną :) Tort był pycha :D
A sama zrobiłam sobie prezent - zakupiłam książkę: Encyklopedia materiałów odzieżowych. Ta sama, którą wychwalała U Are Fab http://uarefab.blogspot.com/2013/02/inwestycja-na-lata.html
Książkę zamówiłam na allegro, tę i parę innych od razu. Teraz tylko czekam na paczuszkę :)

A tak poza tym zaczęłam szyć bluzkę z burdy, która okazuje się dla mnie niewypałem. Zrobiłam bowiem wykrój jak zawsze rozm. 40 i okazuje się,że ledwo wchodzę. Jak dla mnie to raczej rozmiar 38... :/ dlatego też chodzi mi po głowie candy z bluzką w roli głównej. Co Wy na to?

3 komentarze:

  1. Sto lat! Sto lat! 27 to jeszcze spoczko :) do trzydziestki daleko :) Gorzej jak się ma już 29 :) tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spóźnione ale szczere życzenia wszystkiego najlepszego !
    spełnienia marzeń !
    dużo radości, zdrówka, słońca i uśmiechu!
    100 lat :) !

    i pamiętaj że dalej z przodu jest 2 ;) !

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam że tak spóźnione ,ale życzę wszystkiego najlepszego i dużo radości z życia :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń