niedziela, 17 lutego 2013

Z serii: uwaga, bo się chwalę :)

7

Dziś chciałabym się trochę pochwalić moimi wcześniejszymi dokonaniami.
Zacznę od żakietu "parafrazując ten od chanel". Uszyłam go już bardzo dawno temu i była to pierwsza rzecz, jaką szyłam z podszewką. Namęczyłam się sporo, trochę wówczas pomogła mi Mama. Efekt zadowalający i żakiet sprawdza się do dziś. To jedna z tych rzeczy, które udowadniają, że szyte ubrania są dużo lepszej jakości niż niejedne dostępne w sklepach. Nie tracą na swej wartości, jakości, dobrze się noszą latami.
 
A poniżek wydziergane przeze mnie swetry. Na początek o fasonie żakietu, zapinany na skórzane guziki. Ten sweter jest koloru czerwonego, ale na zdjęciu zaciąga różem.... :/
To kamizelka w chabrowym kolorze, którą bardzo lubię. Robiłam ją dosyć luźno, dzięki czemu ładnie się naciąga i nosiłam ją nawet w ciąży jeszcze. Nie rozciągnęła się i dalej służy tak jak trzeba.
 
A ten sweter z długimi rękawami ma piękny fioletowy kolor, wchodzi w bakłażan. Oczywiście zdjęcie nie oddaje rzeczywistego koloru i urody.
A ten sweter się właśnie robi, pokazywałam go już w 1. poście, gdy zaczynałam. Teraz zostały mi do zrobienia tylko rękawy. Tył jest wykonany wzorem, przód gładki z luźnym dekoltem.
 
Miłej niedzieli !!!!
 
 

7 komentarzy:

  1. No nieźle! Sweterki mają bardzo ładne i ciekawe wzorki! Zdolniacha!

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatni sweterek wygląda ładnie tak jak jest - zastanów się czy dorabiać rękawy ! :D
    to prawda, rzeczy szyte u krawcowej a nie masówki są zdecydowanie lepsze , trwalsze ... tak samo jak buty kupione w sklepie a buty robione u szewca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdaję sobie sprawę,że już wygląda ok,i na kimś pewnie by mi się taki podobał...ale ja nie znoszę swoich ramion, bo po ciąży wiszą mi skrzydła nietoperza...dlatego wolę rękawy. Jeszcze tylko nie wiem czy długie czy do łokcia zrobię :)

      Usuń
  3. Kochana ten fioletowy sweterek chetnie bym tobie skradła, nie ma jak to złote rączki, dziergać nie umiem więc zazdroszczę :) i podziwiam
    http://maniaszycia.blogspot.com/2012/12/diy-paint-shoes.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Podałam tobie link do tych bucików o które pytałaś, w butach już kilkakrotnir chodziłam i sprej ten nie schodzi.
    Co do wykrojów to jest u mnie różnie, czasami powstaje coś zupełnie nowego, czasami to burda, ale nad sprzedażą nie zastanawiałam się, chyba brak mi na to czasu :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatni podoba mi się taki jaki jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) tyle, że ja nie lubię swoich ramion o wilę je schować w rękawach :)

      Usuń