poniedziałek, 24 czerwca 2013

Szczęście czasem mam :)))))

5

Skleroza nie boli, na szczęście. I lenistwo nie boli, jeszcze lepiej. Bo ja to chyba bym cierpiała katusze...
Uśmiechnęło się do mnie szczęście w wygranych candy.
Całkiem niedawno brałam udział w rozdawajcie u Anetki z bloga Projekt: Sukienka.
I wygrałam tę rewelacyjną książkę:
 Pięknie zapakowana do mnie przyszła :)
 Przykładowe strony:
 
Bardzo się z niej cieszę i co chwilę zaglądam i coś "doczytuję". Anetko dziękuję!!! :***
 
 
A teraz pochwalę się nagrodą wygraną już jakiś czas temu. Ojjj dawno to było, w czasie trwania konkursów na blog roku. Same już wiecie, dlaczego cieszę się, że skleroza i lenistwo nie bolą...
 
 
Wygrałam niesamowitą bluzkę zaprojektowaną i uszytą przez Lalę z bloga Mania Szycia.
Niestety bluzka jest w rozmiarze nieodpowiednim dla mnie (jakieś 3 rozmiary chyba nawet za mała heh), dlatego pojechała już w prezencie do mojej koleżanki, której pasuje idealnie. Niemniej jednak bardzo się z niej ucieszyłam i bardzo dziękuję :)
 
 
 
 
 
 
Blog Lali był też tym, na który zagłosowałam w konkursie na blog roku. Lala wygrała (gratuluję!) a ja zdobyłam książkę od Łucznika :)
 
 
 
 
Pozdrawiam, P.
 

Firaneczki ;)

3

Postanowiłam uszyć sobie nowe firano-zasłony. Generalnie nie przemawiają do mnie zwykłe firanki, a te żakardowe jakoś najmniej. Przejrzałam kilkadziesiąt stron w internecie z aranżacjami okien. I choć niektóre były naprawdę piękne, to żadne nie spowodowało, że pomyślałabym: chcę to!

Dlatego zakupiłam jakieś 15m naturalnego lnu, w kolorze jakże naturalnym beżowym :)
Długość jakieś 2,70m na gotowo. Dół podwinęłam, brzegi fabryczne zostawiłam postrzępione, bo takie mnie urzekają i wydaje mi się, że najlepiej wyglądają. Bo przecież to len! Cały jego urok w tej naturalności :)
Na górze zrobiłam szlufki, czy jak to się fachowo nazywa, aby przeciągnąć przez karnisze.

I voila!
 
 
 
 
 
I dalej nie mogę powiększyć zdjęć!!! Zaraz mnie chyba coś trafi...Pierwsze dwa się udało, otworzył się ten pasek co trzeba, ale przy kolejnych to już ***** zaraz myszkę rozwalę tym klikaniem na zdjęcia....zmora jakaś.
 
Pozdrawiam serdecznie mimo wszystko:) P.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Jaśki różano-groszkowe

3

Przyznam szczerze, że nie mam weny ostatnio na nic. Ogarnął mnie LEŃ. Pogoda w końcu nas trochę rozpieszcza, całe dnie spędzam z Synkiem w ogródku i szyć się po prostu nie chce.

Ale zmobilizowałam się na chwilę i popełniłam poszewki na jaśki.
Strona wierzchnia z bawełny ikeowskiej w róże. Strona tylna z bawełny w groszki.
Wymiar 50x50cm.
 
 
 
Pozdrawiam, P.