poniedziałek, 24 czerwca 2013

Firaneczki ;)

3

Postanowiłam uszyć sobie nowe firano-zasłony. Generalnie nie przemawiają do mnie zwykłe firanki, a te żakardowe jakoś najmniej. Przejrzałam kilkadziesiąt stron w internecie z aranżacjami okien. I choć niektóre były naprawdę piękne, to żadne nie spowodowało, że pomyślałabym: chcę to!

Dlatego zakupiłam jakieś 15m naturalnego lnu, w kolorze jakże naturalnym beżowym :)
Długość jakieś 2,70m na gotowo. Dół podwinęłam, brzegi fabryczne zostawiłam postrzępione, bo takie mnie urzekają i wydaje mi się, że najlepiej wyglądają. Bo przecież to len! Cały jego urok w tej naturalności :)
Na górze zrobiłam szlufki, czy jak to się fachowo nazywa, aby przeciągnąć przez karnisze.

I voila!
 
 
 
 
 
I dalej nie mogę powiększyć zdjęć!!! Zaraz mnie chyba coś trafi...Pierwsze dwa się udało, otworzył się ten pasek co trzeba, ale przy kolejnych to już ***** zaraz myszkę rozwalę tym klikaniem na zdjęcia....zmora jakaś.
 
Pozdrawiam serdecznie mimo wszystko:) P.

3 komentarze:

  1. Fajowe! Muszę chyba też sobie takie uszyć, bo już od dawna się zbieram do zmian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie zastanawiaj ;) tani len 9-10zł za metr kupiłam na allegro u teony.

      Usuń
  2. Len od teony kupiłam na obrusy. Męczę się jeszcze z firankami żakardowymi, a może gipiurowymi, ale kiedyś, u siebie... Ten len wygląda super i jest równie światło-przepuszczający co zwykła firana. Super!

    OdpowiedzUsuń