niedziela, 25 sierpnia 2013

Poszewki dla Panny K. :)

12

Panna K. to moja bliska koleżanka, z którą kiedyś miałam przyjemność tak jakby pracować :) Od tamtej pory staramy się widywać jak tylko czas nam pozwala. Mój Synek Ciocię uwielbia :) Dowód? Dziś usnął jej na kolanach :D

Panna K. jakiś czas temu poprosiła mnie o uszycie poszewek z zalegających u niej materiałów/obrusów.
A więc o to efekt:
 Powyżej strona A, poniżej strona B.
 
 
 Poniżej trzecia z rzeczonych poszewek, inspirowana kopertą listową :)
 
 Guzik jako ozdoba, pod nim ukryty jest zwykły rzep :)
Poszewki dziś trafiły do właścicielki, dzięki czemu mogę je tutaj swobodnie pokazać. Oczywiście za jej zgodzą i z dedykacją dla Niej ;)

Ps. Pamiętacie o CANDY?!

Pozdrawiam, P.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Pościel dla Szkraba

13

Mój Synek jest moim największym Skarbem i postanowiłam uszyć mu kolejną pościel.
Powstała ona z 100% bawełny. Poszwa na kołderkę jest dwustronna. Zarówno poszwa na kołdrę, jak i ta na podusię - mają wszyte zamki pościelowe. Są one o tyle lepsze od zwykłych, że suwaki mają takie bez wiszących dzyndzelków, dzięki czemu nie ma ryzyka, że dziecko złapie do buzi i połknie, gdyby niefortunnie się taki dzyndzel urwał.
Pościel szyło się szybko, łatwo i mega przyjemnie, bo przecież dla mojego Szkraba :)
 
 
 
 
 
 
 
 
A poza tym nabyłam kilka nowych materiałów, które dziś odebrałam z poczty. Zakupione na allegro u jednego sprzedawcy.
 
 Z tego polaru powstanie szlafrok dla mnie na zimne jesienne/zimowe wieczory.
 Ten polar w słodkie psiaki zostanie przeznaczony na szlafroczek dla Synka :)
 To coś to jest niby żakard - różowy żakard. Na zdjęciu w necie wyglądał zdecydowanie lepiej, przede wszystkim na matowy. Okazało się, że jest śliski i świecący - taki zasłonowaty trochę... :/
Róż jest słodki ladrynkowaty. Kupiłam z myślą o spódnicy... ale może sukienka jakaś z tego wyjdzie. Muszę tylko znaleźć fason odpowiedni, żeby nie zbabcinieć.
 A to jest taka jakby dzianina, z lekka przypomina koronkę. Choć typowa koronka to nie jest na pewno. Całkiem zapomniałam, że to kupiłam, a kosztowało jedyne 5zł/mb. Jest mocno elastyczny ten materiał, powstanie jakaś bluzka.
Jednocześnie przypominam o trwającym u mnie do końca sierpnia CANDY!!! Udostępniajcie i zapraszajcie znajomych!!!
 
Pozdrawiam, P.


niedziela, 11 sierpnia 2013

Męskie gacie :)

5

Pierwszy raz uszyłam część męskiej odzieży - szorty dla mojego Męża.
Mój Ślubny zawsze moje szycie, czy też inne roboty hand made, traktował bardzo po macoszemu. I generalnie to co ze sklepu, z metką, było dla niego lepsze. Nie docierało do niego, że te ubrania ze sklepów szyją "małe chińskie rączki". Nie dość, że za przysłowiową miskę ryżu, to przede wszystkim masowo, kompletnie nie profesjonalnie.
Nie zdarzyło się Wam np. kupić koszulki, która po praniu miała wyciągnięty jeden bok? Znak, że materiał źle krojony...
W każdym razie Mąż dojrzał do decyzji, by poprosić mnie, swoją Żonę, o uszycie szortów na obecne upały. Długo szukałam wykroju odpowiednich spodenek lub spodni do skrócenia. W pewnym momencie szukałam jakiegokolwiek wykroju, bo przecież męskich jak na lekarstwo :(
I z pomocą przybyły zapasy starych burd mojej Mamy.

Spodnie 133 z Burdy 03/2009. Długie skróciłam w kolanie. Kieszeni na pupie naszyte jak w dżinsach, bo taki był zamysł. Materiał (bawełna 100%) w wyglądzie i kolorze przypomina dżins.
Efekt następujący.

 Guzik kupiony do dżinsów. Szew w kroku wzmocniony lamówką.
 
 
 
 
 
 
Pozdrawiam, P.

Romantyczne poszewki ;)

10

Zachciało mi się nowych poszewek. Poprzednie, które pokazywałam tutaj potrzebują bowiem zamienników, gdy idą do prania.
Sprawiłam więc sobie romantyczne poszewki z falbankami, w róże - podobne miała kiedyś moja Babcia u siebie...
Zapinane na kryte różowe zamki, które leżały w cieluściach różnych zapasów.





 
Pozdrawiam, P.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

miętowo-malinowy zawrót głowy

13

W czasie, gdy się blogowo obijałam, sprawiłam sobie dwie kolejne spódnice.
Obie uszyte z miękkich dzianin, nie grubych, idealnych na lato.
Miętowa maxi na gumce. Prosta w swej formie, kupiony 1,1m, zszyty brzeg, podwinięta i wciągnięta guma. Prościej i szybciej się już nie da.






Druga, malinowa, długość do kolana, z kieszeniami i krytym zamkiem z boku. Z przodu i z tyłu identyczne zakładki.
Model 105c z Burdy 3/2009.

 Kieszenie ozdobione złotymi ćwiekami.
 Spódnica nie ma paska, a jedynie odszycie, które zrobiłam z podobnego kolorem materiału, który jest sztywny, dzięki temu trzyma pas i się wierzch nie rozciąga.


Wybaczcie jakość zdjęć, ale Mój Szkrab popsuł mi aparat, który jest w naprawie, i foty robiłam innym, starym, który ma już z 8 lat i pikseli nie wiele.

Pozdrawiam, P.

Koszulka do spania

2

Ło Matko! Ile mnie tu nie było! Ponad miesiąc....
ale nie myślcie sobie, że nic w tym czasie nie robiłam. Trochę poszyłam, tylko trochę, bo upały dają mi mocno w kość, mnie jak i mojemu dziecku. W międzyczasie był króciutki wypad nad morze...i cudowny widok mojego 14 miesięcznego Synka, który jak 1. raz zszedł na plażę i zobaczył tyyyylllle piasku, to położył się i przytulił policzek do piasku z pięknym uśmiechem i szczęściem w oczach :D
w piaskownicy w domu tyle przecież nie ma ;)

Wracając jednak do szycia. W 1. kolejności pokazuję satynową koszulkę do spania, na te upały. Satyna mile chłodna w dotyku, głaszcze skórę. Wykończona lamówką w pasującym kolorze. Banalnie prosta, z małymi zaszewkami w biuście i odcinana pod nim.

 
Kupiłam gumokoronkę z zamysłem żeby z niej zrobić ramiączka, jednak kolor mi za bardzo odbiegał. Wykorzystam ją przy innej koszulce.  
 
 Nawet malutkie rozporki są.
Wykończenie zostawia wiele do życzenia.... wiem. Ale tak się spieszyłam, żeby już w niej spać, ze w kilku miejscach poszłam na łatwiznę.
Wg zasady: głupi się nie zna, a mądry pomyśli, że tak ma być :)

Pozdrawiam, P.