czwartek, 31 października 2013

A jednak poległam

7

Ehhh miało nie być oversizowej sukienki a jednak jest! Skapitulowałam! :D
Moje dziecko cały tydzień siedzi w domu z anginą. Ja siedzę z nim. I wczoraj gdy tak siedzieliśmy na dywanie i układaliśmy TAKĄ DUŻĄ wieżę z klocków - objawienie! Jednak zachciało mi się duuuużej sukienki. W głowie miałam całą wizję. Szybko pobiegłam po dresówkę, ciap ją na podłogę, nożyce w rękę i w ruch!
Kroiłam całkiem z głowy, miała być duża, ale nie prosta jak pudełko...z lekko wciętą talią mimo wszystko...długa do kolana, dół asymetryczny z tyłem dłuższym. Lekki dekolt. A rękawy z długimi ściągaczami :)
Efekt:
 
 
 
 
 
 
 
 


Dekolt i dół podszyty ściegiem overlockowym na moim Łuczniku :)

Identyczna sukienka dostępna na zamówienie na moim profilu na Facebooku. Gdybyś ktoś był chętny - zapraszam TUTAJ

Pozdrawiam, P.

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajna i zapewne wygodna.
    Taką chciałabym sobie machnąć, tylko kiedy...
    Pozdrówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jest bardzo wygodna, od rana w niej pomykam :) a szycie z krojeniem zajęło mi cale 1,5h...więc ekspresowo :) i szyłam z Małym siedzącym mi na kolanach :)

      Usuń
  2. Super Ci wyszła! Dziecku życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Chyba dobrze, że się poddałaś a Twoje kobiece zachcianki wymusiły na Twoich rękach szycie bo efekt jest naprawdę zadowalający!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, bo naprawdę jestem z niej zadowolona :D

      Usuń
  3. Prosta, ale jaka efektowna sukienka! I założę się, że nieziemsko wygodna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Żółte wstawki na rękawach są fantastyczne! uwielbiam takie połączenia koloró. Świetna sukienka :) będę tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, dekolt lepiej podwójną igłą przestebnować. Nieładnie odstaje - albo niedopasowany albo się nacięgnęło przy szyciu. Podklejałaś flizeliną?
    Aga

    OdpowiedzUsuń