środa, 31 grudnia 2014

Szydełkowy kocyk dla Nayli

2

Dziś pokażę Wam kocyk, który zrobiłam na szydełku dla pewnej małej Kruszynki. Na imię jej Nayla i jest córeczką mojej szwagierki. Ponieważ mieszka daleko od Polski, cały prezent idzie pocztą. Bardzo żałuję, że nie mogę go wręczyć osobiście, gdyż Nayla jest najmłodsza w naszej rodzince i całkowicie skradła moje serce. Nie tylko moje :) 

Kocyk zrobiłam wg wzory znalezionego w internecie, tzw. granny square TUTAJ. 



A o to kocyk w moim wykonaniu:





Haft na poduszce zrobiła dla mnie koleżanka Monia, która szyje Ciepluchy.  Jeśli szukacie pięknych kocyków, kominów lub mufek - polecam :) 




Ta Cudowna Lala ma na imię Lyli i wykonana została przez Goskocie - Rękodzieło.  Serdecznie polecam przytulaki, mój Synek swojego ma od roku i śpi z nim codziennie. 











Kocyk zrobiłam z włóczki Yarn Art Jeans o składzie: 55% bawełna oraz 45% poliakryl. Zużyłam po dwa motki w kolorach: krem, lila oraz róż. Kocyk wyszedł w rozmiarze mniej więcej 100x100cm.

Gdybyście chciały pooglądać piękne inspiracje z wykorzystaniem tego wzoru zapraszam na pinterest. 

Pozdrawiam, P.

piątek, 5 grudnia 2014

Czaszkowy dres dla Syna

6

Wpisy nie są chronologicznie. Dres, który teraz pokażę powstał szybciej niż ten z reniferem. Jednak czekał na halloweenowe zdjęcia. Zrobione z lekkim opóźnieniem, ale przecież to nieważne ;) 
ważne, że są :D

Dres w rozmiarze 98/104 cm. 

Bluza uszyta z połączenia dzianiny pętelki w kolorze granatowym, której zapas miałam od kilku miesięcy, z dzianiną drapaną z nadrukowanym wzorem w czaszki. Wykorzystany zapas kwalifikuje mnie zatem do udziału w kolejnym wyzwaniu uwalniania tkanin TUTAJ.  Spodnie również w czaszki. 

Gdyby kogoś interesowało, skąd takie fajne czaszki mam, to proszę bardzo. Kupiłam je TUTAJ. Niestety, aby kupić tam dzianiny trzeba mieć konto na facebook'u. 













Modelem jest Najcudowniejszy Chłopczyk na Świecie - mój Synek :D

Brzydkie zdjęcia na tle, które teoretycznie było białe, robiłam JA :D ha ha, fotografem nie zostanę jak widać ;)

Piękne zdjęcia Marcelka w dresie zrobiła Ewa Jezierska.  Polecam Ewcię z całego serca! 

Pozdrawiam, P.

sobota, 22 listopada 2014

Reniferowy dres

1

Kto śledzi mojego facebooka  TUTAJ  wie, że ten post obiecałam wczoraj. A nawet zapowiedź była jeszcze wcześniej ze 2-3 dni. Ale niestety. Jak mawia Gosia, moja koleżanka od odchudzania [:D], padłam na cycki :D Mój Syn bowiem stwierdził wczoraj, że pójście spać standardowo o 21 to nuuudyyyy. Wszakże piątek, piąteczek. Można szaleć. Usnął blisko 22.30. 
1,5h usypiania dzieciaka ----> jedyne o czym później marzyłam, to moja własna osobista poduszka. 

Dres uszyłam z pięknej dresówki w renifery. Rozm. 98/104 dla mojego Synka. 
Idą święta :D Nie wierzycie? 


Ok, ok - w radiu jeszcze nie słyszałam zapowiedzi, więc Was uraczę hitem, bo pewno Wam tęskno za nim. 
Mimo, że radio się coś opuściło w tym roku, to w tv reklamy świąteczne w pełnej krasie. 

Dzianinę 300g drapaną kupiłam na FB w grupie Happy Fabric, w której kupuję nałogowo bodajże od września. Nie pytajcie ile złociszy, wyciągniętych po tajniacku od męża, tam wydałam. Dużo. 
Czerwona pętelka 250g kupiona również tam. 

Szablon głowy renifera znaleziony na pinterest.com TUTAJ. 



Cały dres szyty na 4 nitkowym overlocku. Takie ma ładne wnętrzności. 


















Zdjęcia na modelu będą, ale bliżej Świąt, żeby jakiś klimat był choć trochę ;)

Dres szyłam równolegle biorąc udział w akcji grupy Tydzień Szycia Dzieciom. Więcej TUTAJ. Było to już 2gie wydarzenie, motywujące, by uszyć coś cokolwiek dzieciom, swoim albo obcym.

Jak Wam się podoba mój dres? A może się nie podoba? Czekam na opinie i komentarze. 
Wiem, że mało mnie na blogu, ale jestem. Do Was też zaglądam i podziwiam :)
Pozdrawiam ciepło i ślę same dobre myśli ku Wam :*

Patrycja

środa, 15 października 2014

Jak uszyć spodenki PUMPY/BAGGY? TUTORIAL

38

Och! Ach!
Mój 1. tutorial :D Szaleństwo ;)

Fason zwany pumpami, tudzież baggy, szarawary - to jeden z najmodniejszych fasonów wśród spodenek dla dzieci.  Ponieważ szyję te spodenki nałogowo od dłuższego już czasu, dostaję sporo zapytań jak je uszyć, jak robię kieszenie, jak ściągacze, czy mam wykrój. 

Postanowiłam zrobić mój pierwszy tutorial. 
Mój sposób szycia tych spodenek na pewno nie jest idealny, na pewno nie spełnia wszystkich zasad prawidłowego krawiectwa. Ale trudno. Jest mój. Tak mi się szyje wygodnie. Spodenki sprawdzają się idealnie, są wygodne, są swobodne. I wzbudzają zachwyt :D

Jak uszyć spodenki pokażę na przykładzie spodenek, które wiem, że są dobre. Posłużyły mi jako wzór. 

A więc, co będzie potrzebne?
- materiał, najlepiej dresowy, lub jakakolwiek inna dzianina bądź tkanina miękko układająca się.
- spodenki na wzór - mi posłużyły inne pumpy, jednak spokojnie można użyć dzinsów, bojówek które leżą dobrze na naszym dziecku, mają dobrą długość itp. Spokojnie można użyć też wykroju z burdy w odpowiednim rozmiarze.
- oczywiście nożyczki, szpilki, centymetr.
- maszyna do szycia :D
Moje spodenki będą w rozmiarze 104cm.
Spodnie, które mają nam służyć za wzór, kładziemy na materiale, z którego będziemy szyć spodenki. Kredą lub ołówkiem do tkanin, odrysowujemy kształt spodenek na tkaninie. W moim przypadku jest łatwo, bo mam wzór gotowych baggy. Jeśli używanie normalnych spodni, musicie pamiętać, by możliwie szeroko rozłożyć nogawki. Im szerzej je rozłożycie, tworząc z nich swoisty szpagat, tym bardziej w pupie będą wiszące. Należy pamiętać o obniżeniu kroku - wystarczy ok 3-4cm i zaokrągleniu krocza. Gdybyście szyły spodenki w małym rozmiarze, np. 74-80 obniżenie kroku proponuję dać 2-3cm. Więcej nie ma potrzeby. Tym bardziej, że dziecko wtedy jest w pieluszce, więc tak naprawdę ten luz w kroku i tak się wówczas gubi.

 Kolejnym krokiem jest zaznaczenie, gdzie zaczną i skończą się kieszenie. Mając odrysowany zewnętrzny wzór spodni, zaznaczamy kreskami zarys kieszenie na karczku biodrowym. Zaznaczamy też głębokość worka kieszeni. I tutaj nie podam Wam jak duży ten worek ma być. Robię to bowiem najlepszą metodą z możliwych - NA OKO.
 Na poniższym zdjęciu widać odrysowane spodenki na tkaninie. Nawiasem mówiąc, to czarna dresówka, która w lampie mojego aparatu wyszła buro szara. Zaznaczyłam sobie również środek kroku - poprzez złożenie spodenek. Jeśli odwzorowujecie z innych spodni, które mają szew w kroku - macie sprawę ułatwioną. Szew jest w środku :D Dodatkowymi pomarańczowymi liniami zaznaczyłam jak będzie wyglądać moja kieszeń. Obie części to worek kieszeni wraz z karczkiem biodrowym. Część głębsza to worek kieszeni.
 Zaczęłam wycinać spodenki. Najpierw jedną nogawkę. Mając zaznaczony środek kroku i środek na pasku, złożyłam na pół i wycięłam lustrzaną drugą nogawkę.


 Teraz pora na kieszenie! To wcale nie jest trudne. Bez obaw. 
W tychże spodenkach, kieszenie i pasek są z dresówki z nadrukiem. Tak dla wesołości, by za nudno nie było ;) 
Tkaninę złożyłam wzdłuż nitki prostej, czyli brzegu fabrycznego, co widać poniżej.
 Na pepitce położyłam wycięty już wykrój z czarnej dresówki. Dla pewności położyłam jeszcze pierwowzór, by upewnić się, że wystarczająco dużo złożyłam pepitkę i starczy jej po szerokości na całą kieszeń.

 Na wyciętym wykroju widać odrysowany kredą wzór kieszeni. Taki sam, jak widzieliście powyżej zaznaczony na pomarańczowo. I wycinam kieszeń z pepitki. Najpierw wzdłuż prawego brzegu spodenek. Potem nożyczki staram się prowadzić odpowiednio jak idą linie na materiale i wycinam całą kieszeń z karczkiem.

 Kieszeń z karczkiem biodrowym. Gdzie jest brzeg a gdzie środek kieszeni widać po zaokrągleniu, które jest wewnątrz spodenek.
 Teraz musimy wyciąć sam worek kieszeni. Naszą kieszeń z karczkiem wycinamy jeszcze 2 razy. W tej chwili musimy mieć identyczne 4 części. Czy to jasne póki co?
 Mając zaznaczoną kieszeń kredą na materiale, odcinamy boki - karczki biodrowe. te karczki posłużą nam teraz, by na dwóch częściach kieszeni wyciąć je również.
 Dzięki temu uzyskaliśmy sam worek kieszeni, bez karczka biodrowego.
 Och, i tutaj zaczęłam robić zdjęcia kolejnych spodenek. Inna wersja kolorystyczna. Ten sam fason. 

Ok, idziemy dalej. Nadążacie?! 

Worki kieszeni przykładamy prawą stroną do prawej strony przodu spodni. szpilkujemy, by nic nam się nie poprzesuwało. Szyjemy :)
 Ja szyję na overlocku. Jestem posiadaczką Singera, wersji dostępnej w Lidlu. Swoją maszynę mam od lutego i działa bez zarzutu. Ale oczywiście nie każdy ma w domu overlocka. I nie jest to warunek konieczny, by szyć dzianiny. Jasne, jest prościej. Ale kiedyś overlocka nie miałam i na maszynie domowej też sobie radziłam. Większość dzianin się nie kruszy i nie strzępi. Wtedy szyjąc dzianiny, wystarczy użyć jedynie ściegu prostego. Jeśli mamy maszyny z wieloma ściegami, fajnie jeśli możemy użyć ściegu wzmocnionego (potrójnego) lub ściegu do tkanin elastycznych (np. zygzaka). Jeśli takie mamy. A jak nie to szyjemy zwykłym ściegiem prostym. Pamiętając, by przy ściegu prostym lekko naciągać materiał. Chodzi o to, by ścieg był lekko luźny, dzięki temu nie pęknie nam szew, np. przy wciąganiu portek dziecku na pupę. 
Uwaga! Nie naciągamy tkaniny, przy obrzucaniu brzegów zygzakiem, bo materiał zacznie brzydko falować. Gdyby te spodenki szyła na maszynie domowej, tkaninę w czaszki musiałabym obrzucić, bo strasznie się sypała ta pętelka. Jak wspomniałam, większość dzianin tego nie robi, dzięki czemu możemy sobie darować obrzucanie brzegów. Nie będą się strzępić. 

Gdy worki mamy przyszyte do przodu spodenek, podwijamy ładnie pod spód i szpilkujemy brzegi. Ja kieszenie stębnuję, zazwyczaj na szerokość stopki. Dzięki temu kieszeń się nie wywija na wierzch i lepiej się układa.


 W tym miejscu powinno pojawić się zdjęcie, na którym przypięłam spodnią część kieszeni - z karczkiem biodrowym. Niestety zapomniałam zrobić. Przypinamy kieszeń z karczkiem. Bez problemu karczek ułoży nam się tyle ile trzeba na boku, bo kieszeń wewnątrz spodenek złożymy brzegami do siebie. Nie ma opcji, by karczek wyszedł nam za wąski/za szeroki. Przecież wycięliśmy 4 identyczne worki kieszeni. Pamiętacie? Zszywamy worki kieszeni ze sobą. Przód spodenek będzie gotowy. Składamy z tyłem spodenek prawą do prawej i zszywamy brzegi zewnętrzne oraz wewnętrzną część nogawek.

 Zszyte spodenki wyglądają tak:
 Czas na ściągacze na nogawkach. Mierzymy obwód gotowych nogawek na dole. Ściągacze wycinamy o ok 2-3cm krótsze. Jeśli obwód nogawek wyszedł nam np 22, to ściągacz wycinamy 19-20cm. Szerokość ściągacza dowolna. Ja zazwyczaj robię jakieś 5cm. Czyli wycinam dwa prostokąty o wymiarach 10cm (5cm x2) x obwód pomniejszony o 2-3cm. Jeśli nie macie gotowej dzianiny ściągaczowej, możecie wyciąć je z dresówki tak jak ja to zrobiłam. Warunek - sprawdzacie po której stronie dzianina bardziej się rozciąga, po szerokości czy po długości. I wzdłuż tej strony kroicie ściągacz. Bo przecież musi się rozciągać i ściągać.
 Takie prostokąty składamy na pół i zszywamy krótsze boki (prawa do prawej).
 Składamy na pół wzdłuż szerszego boku i otrzymujemy gotowy ściągacz do przyszycia. Identycznie szyje się ściągacze do rękawów, a nawet ściągacz przy dekolcie (ten tylko wąski oczywiście i krótszy niż obwód szyi o jakieś 5-6cm na moje oko;)).
 Ściągacz przyszywamy, nakładając go na nogawkę. Oczywiście dla estetyki staramy się by szew ściągacza pokrywał się w linii prostej ze szwem nogawki. Ja zawsze szew ściągacza układam do środkowego szwu nogawek. Ładniej to wygląda niż zszycie ściągaczy jest po zewnętrznej stronie.
 Zszywamy. Pamiętaj, że ściągacz jest węższy niż nogawka, więc podczas zszywania go z nogawką, naciągnij do obwodu nogawki!


 Teraz ostatnia prosta w naszym maratonie: pasek. W tym przypadku, musztardowa dzianina z której szyłam, jest z elastanem, fajnie się naciąga. Pasek skroiłam jakieś 4-5cm krótszy niż szerokość spodenek, bo wiedziałam, że się naciągnie. Gdybym pasek robiła z czaszek, które elastanu nie mają i się nie naciągają, skroiłabym identycznej długości jak obwód spodenek w pasie.

 Zszywamy brzeg paska. W środek włożyłam zszytą już gumę - dostosowaną do obwodu dziecka w pasie. Przy rozmiarze 104-110 jest to 51-52cm. Gumę ucięłam 50cm, by trzymała w pasie. Zawsze gumę skracamy o 1,5-2cm niż dziecko ma w pasie, bo inaczej guma się rozciąga i portki będą lecieć z pupy. Szew paska układam równo z szwem bocznym.
 Gdy naciągnęłam pasek z gumą, wyłapałam przeciwległy środek i przypięłam szpilką do drugiego szwu bocznego spodenek. Tak samo naciągając przyszpilkowałam po środku przodu i tyłu.
 Zszywam pasek ze spodenkami cały czas ten pasek naciągając do spodenek.








I jak????? Udało się Wam uszyć?? 
Spodenki gotowe! Pokażcie wasze dzieła, w linkach do blogów w komentarzach. Chętnie zobaczę. 

Wiem, idealny tutek nie jest. Brakuje jakichś wyjaśnień, coś nagmatwałam?? Napiszcie, zaraz to poprawię.

Mam nadzieję, ze ten kurs w moim wykonaniu będzie przydatny.

Edycja 1:
Jak wyglądają na dziecku możecie zobaczyć Tutaj.

Pozdrawiam ;)