piątek, 27 czerwca 2014

Przygotowania do wakacji - dresy na wyjazd

2

Już jutro wyjeżdżam na upragniony urlop. Urlop, o którym myśl od kilku dni jest dla mnie niczym powietrze. Potrzebuję go, muszę zresetować głowę. Przemęczenie daje niestety o sobie znać. 
Ostatni czas obfitował dla mnie w wydarzenia, które kosztowały mnie sporo stresów. Okazało się, że nie na wszystko mam wpływ. Moja potrzeba kontroli własnego życia i otoczenia została sprowadzona do poziomu butów. Żebym nie wiem jak się starała, nie wszystko jestem w stanie przewidzieć. Życie uczy nas pokory...


Jednak mimo różnych problemów i przypadków, najważniejszy zawsze jest dla mnie mój Synek. On jest dla mnie inspiracją i siłą, która utrzymuje mnie na powierzchni. Plany wyjazdowe wykazały, że jak zawsze połowa ciuchów syna jest znów za mała. Zawsze, gdy wydaje mi się, że przecież dopiero wczoraj kupiłam mu "te" spodnie a on znów wyrósł?!

Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że dżinsów na urlop małemu brać nie będę, bo jednak wygoda jest najważniejsza. A więc dresy. Bo nie wiadomo jaka pogoda. A jedziemy nad polskie morze. Bo nad morzem zawsze wieje i tak. Poza tym najwyższa pora pozbyć się zapasów, które urosły do niewiarygodnych rozmiarów.

Wszystko w rozmiarze 98cm. 

3 pary spodenek, na gumie w ściągaczu. 




 Środek rękawa jednej z bluz. Wszystko uszyte na overlocku.




 Nawet wyszedł mi mimochodem jeden komplet :)

 Bluza z kapturem wewnątrz odszytym bawełną 100% w zygzaki. Pod szyją rozpięcie. Robiłam takie 1. raz. I niestety widać. Ciągnie na dole mocno. Na zdjęciu wygląda to gorzej, niż na żywo. Ale to chyba marna wymówka. W każdym razie praktyka czyni mistrza. Dotąd takie rozcięcia robiłam zawsze na zamek, czas poćwiczyć inne rozwiązania.



 Zapięcie na zatrzaski, a guziki na wierzchu przyszyte tylko ozdobnie.






Pozdrawiam, P.

2 komentarze:

  1. Kurcze, ze ja tak nie potrafię... Moj Syn miałby jeszcze więcej ciuszków :) a ja byłabym dumna że jestem twórcą tego co ma na sobie ;)
    Swietne dresiki !!!!

    OdpowiedzUsuń