piątek, 20 lutego 2015

Łabędzi dres

13

Mam Syna. Odkąd jestem matką, zastanawiam się kim On będzie w przyszłości. Kim zostanie jak dorośnie? W domu pełno aut i innych pojazdów różnej maści. Mając syna w domu, z góry zakładamy że jako chłopiec właśnie tym będzie się bawił. Będą go interesowały walce drogowe, nie zaś lalki. 

Szyję od lat. Zaczynałam jako nastolatka, po latach dzieciństwa, gdy pomagałam mamie. Jako dziecko zaglądałam jej przez ramię, potem pomagałam kopiować wykroje. Marcel od maleńkości robi to samo. Już gdy miał roczek bawił się szpilkami. Zamiast mu wyrywać i panikować - nadzorowałam. Skoro garnął się do tych szpilek, dawałam mu skrawek tkaniny i wbijał sobie te szpilki w nią. Przy mnie. Nigdy się nie ukłuł ani nie zrobił sobie innej krzywdy (żeby nie było, że taka wyrodna matka jestem, uprzedzam domysły). Gdy zaśmiałam się kiedyś, że może zostanie krawcem lub projektantem, mój mąż spojrzał na mnie ze zgrozą.
Jak to? Jego syn krawcem? Przecież krawcowymi to są kobiety...

Pojęcie "gender", czyli płci kulturowej, społecznej co jakiś czas pojawia się w mediach. Pojęcie, które od lat funkcjonuje i które od dawna znane jest rodzicom. Nawet jeśli o tym nie wiedzieli. Przecież większość z nas to robi - przypisuje swoim dzieciom cechy, zajęcia, zawody wg płci. 

Uszyłam Marcelowi dres w łabędzie. Materiał, jak zawsze, kupiłam bo po prostu mi się spodobał. Nie zastanawiałam się wówczas, czy "pasuje chłopcu". Jednak, gdy zaczęłam kroić i szyć ubranie, już tak. Bo przecież mimo wszystko, jak nas widzą, tak nas piszą. 

Dres szyłam cały czas zastanawiając się, czy wyjdzie bardzo dziewczęcy. Czy Marcel będzie chciał go nosić? 

Strój ma pewne niedociągnięcia, o których nie będę pisać. Może nie zauważycie :P
















Teraz, gdy tak patrzę na ten dres, wiem jedno. Podoba mi się. Niezależnie od tego, czy jest bardzo dziewczęcy, czy jednak udało mi się słodkość łabędzi przełamać szarością. I mam w nosie, czy mojemu synowi wypada w takim ubraniu chodzić. 

Bluza wg modelu 145, Burda 10/2013
Spodnie wg modelu 649, Burda dla Dzieci 01/2013

Co Wy na to?

Pozdrawiam, P.

13 komentarzy:

  1. o jeju totalny wypas!!! ekstra te kieszenie te cięcia, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lola :* starałam się i wyszło nieźle, w ogóle to śmieję się z samej siebie, że projektantka jestem, bo sama wymyśliłam taki fason spodni, nie zgapiłam ;)

      Usuń
  2. ile ja bym dała, żeby umieć uszyć taki dres! jak dla mnie rewelacja! z tym, że ja bym wybrała inne zestaw:) też mam syna i wolałabym dla niego inny zestaw wzorów, a kolory te same. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko kwestia wprawy, każdy może się nauczyć :) trzeba tylko chcieć i się nie poddawać :) a zwór wiem, że lekko dziewczęcy, kupowałam dzianinę w necie, na ekranie komputera wydawał mi się bardziej unisex, dlatego musiałam go jakoś przełamać. Najpierw chciałam czarnymi wstawkami, ale niestety zapasy czarnej pętelki się skończyły a granat mi jakoś nie pasował. Mały jest mały więc trochę ponosi, nie będzie wybrzydzał ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))) uwielbiam szyć dla mojego Synka ;)

      Usuń
  4. Fantastyczny dres i piękne, mądre słowa matki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie rewelacja :) a wzór jest unisex. pozdrawiam sylwia

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!! Mam parke i syn siada ze mna do maszyny jak cos szyje, cora wogole nie zainteresowana, nawet jak szyje dla niej ;) hehe nawet sam wzial sie za skrojenie materialu, ale cale szczescie udalo sie wykorzystac pozostalosci :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale nie jest dziewczęcy, to co Ty :) Fajnie wyszedł, a kieszenie na suwak w spodniach super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dumam i zachwycam się Twoim talentem. *-*

    OdpowiedzUsuń
  9. OJ te spodnie rewelacja, no i to połączenie żółty szary boskie. Super wyszło

    OdpowiedzUsuń