sobota, 27 czerwca 2015

Kamizelki z kapturem

3

Pisanie ostatnio nie jest moją mocną stroną. Ciężko zebrać mi się za posty... brak weny, tudzież samozaparcia i organizacji... zwykłe lenistwo.
Czy to lato? Słońce, którego przecież nie ma prawie, ale za którym wszyscy tęsknimy i którego wypatrujemy z nadzieją, łudząc się, że za chmurami przecież gdzieś tam jest.
Czy to przemęczenie? To uczucie, że doba wiecznie za krótka, bo zawsze sto tysięcy rzeczy do zrobienia. Kolejne pranie do wyprania i powieszenia, Kolejny talerz do umycia, szklanka do schowania, plama do wytarcia na blacie. Wszystko robione na "autopilocie", bo jak zawsze niewyspanie i boląca głowa robią swoje. 
I to uczucie...ile bym czasu nie poświęciła małemu, zawsze mi się wydaję, że to za  mało. Że powinnam więcej, lepiej, inaczej. 

Dlatego własnie ten post miał powstać tydzień temu. 

Pokażę Wam dwie kamizelki dla Małego w rozm. 104. 
Model 20 Hello Shark z Ottobre 03/2015. 

Szycie tych kamizelek było dla mnie wyjątkowo przyjemne. Dostałam bowiem od męża w prezencie najprawdziwszą renderkę. Jest to model z Łucznika, więc może nie górnych lotów,ale i tak jestem szczęśliwa. I wiem, że Łucznik ma słabe opinie i pewnie wielu z Was pokręci głową - źle wydane pieniądze. Ja jednak uważam, że na tą chwilę to dobry zakup. Widzę, że właśnie takiej maszyny mi brakowało. Moje ubrania teraz będą wykończone nareszcie tak jak powinny :D 




 Niestety nie udało mi się zrobić dobrego wyraźnego zbliżenia guzików - handmade :)














Kamizelki uszyte z dzianin dresowych pętelkowych.
Niedźwiedzie kupione w sklepie Na Okrętkę 
Zielone domino kupione w sklepie dresowka.pl 

Pozdrawiam, P.

3 komentarze:

  1. Jak zwykle masz cudowne materiały :) Kamizelki na pewno będą dobrze wynoszone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglądają :) W sam raz na nasze "lato" ;)

    OdpowiedzUsuń