środa, 16 września 2015

Piżamki, bo mamy jesień.

7

Połowa września, mimo że ciepła, pokazuje, iż jesień jest rogiem. Poranki i wieczory co raz chłodniejsze. Drzewa się czerwienią, a liście ścielą powoli drogi ścieżki. I niestety zaczyna się okres pod tytułem: katar i przeziębienia. Jednym z moich sposobów na unikanie chorób to nie marznięcie w nocy :) pomogą w tym na pewno ciepłe i miłe piżamki. Kolorowe, by niosły ze sobą kolorowe i barwne sny.

Uszyte w r. 104. 

Dobranoc, pchły na noc :* 















Jakość zdjęć jest jaka jest, każdy widzi. Próbowałam łapać resztki dziennego światła dziś po południu, po powrocie z pracy.Niestety na balkonie widać było zachodzące słońce, które nijak nie pomagało w zrobieniu w miarę "dobrych" zdjęć. Mam nadzieję, że mimo to zauważycie urok dzianin :)

Pozdrawiam, P. 

7 komentarzy:

  1. Piękne dzianiny! W takich piżamkach nie trudno o kolorowe sny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne piżamki! Kolory, wzory, wykonanie to już w ogóle.. Kiedy ja dojdę do takiego poziomu... ahhh :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dojdziesz, tylko ćwicz :) ja też cały czas się doszkalam i z każdą uszytą rzeczą widzę, że jest lepiej. Dla każdego jest nadzieja ;)

      Usuń
  3. Zakochałam się w lisiej piżamie... Normalnie zmuszacie mnie wszystkie do uszycia w końcu zalegających na piżamę dinozaurów, które przyznaję, będą NICZYM w porównaniu z tymi dzianinkami.... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, gadanie. Jestem pewna, że jak uszyjesz to się będziemy zachwycać jak wszystkim co robisz :) wszak to my swoją pasją i miłością do naszych dzieci nadajemy tym rzeczom prawdziwą moc :)

      Usuń